txt07

Autor: daniel kot, Gatunek: Proza, Dodano: 02 sierpnia 2010, 12:17:27, Tagi:  prześladuje mnie ten sen już od dawna danieltxt.tumblr.com

Jej dłonie w dziwny sposób przypominały smukłe okręty obite jasną, chłodną skórą. Chłodną, chłodną jak noc, ale  nie po prostu zimną. Pływała tymi statkami pośród morza papierów, co jakiś czas natrafiając na jedną z kilku wysp, których rozmyślną siatkę tworzyła komplikacja kubków i filiżanek. Paliła lekko, jakby zaciągając się samym powietrzem tylko, a jej zdjęcie z papierosem miękko wciśniętym między wargi mogłoby być plakatem promującym akcję ogólnokrajowego nikotyzowania się.

 

Czasami na moment zatrzymywała rozpędzone dłonie, zamyślając się, a jej długie palce przebiegały bezwiednie po zadrukowanych kartkach. Potem otrząsała się z delikatnym westchnieniem i znów puszczała się w nietypowy rejs. Pisała bez sensu, jej pisanie było jak chodzenie wokół starego, pięknego domu, na który można popatrzeć, z każdej strony, ale niczego więcej nie można się dowiedzieć. Pisała ładnie, konkretnie, finezyjnie lawirując między formą i treścią, brakowało jej jednak najważniejszego- sensu, konkretu, wokół którego można by obudować historię, historię interesującą, dającą czytelnikowi pole do interpretacji. Zasadniczo nie było w tym niczego specjalnie niesamowitego, takich jak ona były tysiące przecież. Zdawała sobie z tego sprawę, obawiała się jednak, że jej problem może być głębszy i wiązać się w sposób bezpośredni z nią samą. W końcu pogodziła się z tym.  Do końca życia nie napisała ani jednego tekstu, który można by wydrukować, ale nigdy nie przestała o sobie myśleć jak o pisarzu. Pisarz bowiem był stanem umysłu, najpodlejszym ze wszystkich rodzajów introwertykiem, samotnie podróżującym przez ‘pustynię egoizmu’, jakby napisał Stendhal, duszą zdolną otworzyć jedynie wtedy, kiedy wstrzeli się w odpowiedni czas. 

 

Na krótko przed śmiercią poszła do miejskiej biblioteki, bardzo dużej i wdrapawszy się w chwili nieuwagi bibliotekarza na drabinę ustawioną pod ogromną półką oznaczoną literą ‘N’, otworzyła pierwszy lepszy tom i wsunęła do niego małą karteczkę z dokładnym opisem miejsca, w którym ukryła wszystkie swoje opowiadania. Książkę następnie przeniosła pod literę ‘G’ i wepchnęła głęboko pomiędzy półki. Umarła trzy dni później.
Poczekają. 

Komentarze (6)

  • do Borgesowskiego 'rozkurzu' brakuje tu jeszcze złowieszczej absurdalności, ale robi wrażenie złapanie sytuacji z kilku stron. Sprawna narracja
    *cytaty z "Raportu Brodiego" Borgesa:
    Literatura nie jest niczym innym niż sterowanym snem.
    Życie wymaga jakiejś pasji.
    Rzeczy trwają dłużej niż ludzie.


  • nic specjalnego, nie rusza, nie bawi, nie smuci, nie robi wrażenia

  • A na mnie wrażenie zrobiło. Ładnymi porównaniami i samym początkiem: "chłodną skórą. Chłodną, chłodną jak noc, ale nie po prostu zimną.", bo udało mi się to wyobrazić i dokładnie wiem, jaka ta skóra była.

    Także tym, że nie jest to urwany fragment (a ostatnio dużo tu takich), tylko zamknięta całość. Kierunek studiów (bibliotekoznawstwo) każe mi się zachwycać pomysłem z karteczką w książce zagubionej gdzieś na wieki między regałami. Jak wiadomo, takie książki odnajdują się najszybciej po stu latach. I bohaterka, bohaterka jest świetna.

  • Początek pompatyczny. Chociaz mogę zrozumieć ideę. Ostatecznie bohaterka jest dość pryncypialna, a jej wybory kojarzą mi się z XIX-wiecznymi bohaterami, którzy wychowali się na tanim romantyzmie. Jakkolwiek porównać dłonie (smukłe, hehe) do smukłego okrętu trąci - delikatnie mówiąc - myszką. rzeczywiście ciekawe, kiedy znajdą te opowiadania. Myślę, że w dobrej bibliotece wystarczy tydzień. Ostatecznie ,,G" to nie ,,N". Poza tym każdy nawet grafoman chce być i tajemniczy i odkryty jednocześnie - taka karma, kurczę.
    A sam tekst niestety nie potrafi wyzyskać z historii bohaterki czegoś długofalowego, co zostawiłoby w czytelniku jakąś refleksję nad twórczością w ogóle i w szczególe :)

  • @Ewo, fascynacja Borgesem i, zdaje się, 'cytaty' z 'Księgi Piasku', zauważalne, to dobrze.
    @Agnieszka, Rafał, dzięki wielkie : ))

  • rafał tak sobie myślę, ze jednak tak szybko ich nie znajdą. Nikt o nich nie wie, poza nią samą, i nie wiem co rozumiesz pod pojęciem 'dobrej biblioteki'- taka oxfordzka, na przykład, albo harvardzka ?:)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się