strumień nieśe--wiadomości (cut-up)

//Oryginalny track: http://www.youtube.com/watch?v=iH23NZzOO1A ,proponuję  najpierw się zapoznać//

 

jak zdatek zadokowany w doku. Badam grunt pod stopami, gdzie mi kurwa z butami.

**
pojmować życie jako konkurs dycyplina sportowa bakanie popadanie w manie ruch jak w smole płonący sad trzeba było myśleć,zanim się stało, teraz to ty kurwa weź się w garść jako schemat, jak układankę rubika kostkęznam jak ty te nieprzespane noce prócz cienia nie ma mnie dla nikogo w rozległym polu stał duży drewniany doma przed domem na potężnym dębie wisiała dużo opona od traktora należącego do państwa Woolworth zawieszona na grubymłańcuchu na najniższej ale i tak wysokiej gałęzi w oponie siedzie sobie śliczna dziewczynka urodą wręcz nieprzepeczytalnowyranąa obok niej stoi sobie chłopiec wbity w czarny smoking blady wpatrzony przed siebie jak posąg jak posąg to najlepsze porównanienie porów porób poród naród ród brud lud żmud nie popycha oponę poza ramieniem które porusza się niaml mechanicznie tkwi w miejscu jak martwy jak posąg jak wspominałem snów pokrzywa przytom przytomnie pulsuje powietrze w takt oddechunagle widok wid wido widowidowdioczekk zadrżał jak poruszona tafla fody rozbabrał się kręgami rozszedł po całym widnokręgu nowymłżą jak psy? łzy zalały mi oczy pęka z hukiem łąńcuch i znów po tej złej stronie tęczy zawsze po tej samemej to trochę typowe a tym samymnietypowe jak race tehace trace jak dwa ostrza mieczy cień cień cieniem położył się koło mnie jej ruch na moim ramieniu azima odeszła zasmucona róża przestała płakać on nie lubił kiedy ona to robiła chociaż ona lubiła taki widok perspektytywicznijnynyi wysokona gałęzi drzewa bardzolu bię dtrzewa niebao jabłka okręty lubię morze och, morze jak wspomniałem wysoko zawieszaonty w czasie i przzes trzenniwtulony w ciało trochę pognieciony ale prawdziwy gapiąsię na zachó d słońca nie przeszkadza mi kurwa to że to takie zwykłeno bo ile można powtarzać że zwykłość to prawda a prawda wyzwoli cię,synu prawda czystością nieskomplikowana przestrzeń niewyobcowana vis a vis z drzwiami do od planety gwiazdy no właśmnnie pobo dochodzimy od do sedna sprawy zastanawioał się kiedyś dlaczego slowogwiazda na taki mały nierealnie nieistniejący nieprawdziwy zów prawda punkcik taka piękna trudna nazwa twarda dosadana klasycznano ja a ja tak za dużo sytuacji któr e szybkjio nużą za dużo ruchów które niczemu nie służą jak cisza przed burzą jest już dla ciebie za poźnionbie kładź się snawet spać jest już zza późno rozumiesz z dziewiątego w dół wszystko chuja warte nie paranuj się psycholopato bo naumieranie siętrzeba naczeka ć

 

Komentarze (9)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się