Santa Maria

zielonym niebem sunie galera Santa Maria

i ciągnie ją tysiąc rozkrzyczanych mew

 

smutna jak kobieta w czasie burzy,

gna dumna jak Bucefał, samotna

powoli odsłania rozlane po chmurach słońce,

 

mrużę oczy,

zakopuję palce w zimnym piasku plaży,

poza opuszczoną przebieralnią

nie ma mnie dla nikogo

Komentarze (6)

  • ciekawy, ale koncowke bym dopracowala ;)

  • trochę bufoniasty, ale nie wiem jak go wygładzić

  • Masz rację, Kocie. Używki są spoko, ale chce się pisać, to nie w ten sposób. Pozdro. I pointa zbyt oczywista, jak dla mnie.

  • *ale jak chce się o nich pisać.

  • Wojtek, to nie o używkach, końcówka jest cytatem, ale ok, nieważne, to słabe.

  • Wiem, że końcówka jest cytatem; cytatem, który jest mi bardzo bliski. I tu wydaje się zbyt oczywisty.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się