O kawiarniach

"O kawiarniach"

nudne kawiarnie, nudne suną
lekkim ślizgiem na styku nieba z ziemią
jestem kawiarnianym ptakiem
                                                          (kawką?)
małym, ciemnym lipcowym cieniem
jabłoni popołudnia, gęste popołudnia
ciasno wypełniają mapę wspomnień
zielone popielniczki wysepki
przylądka dobrej nadziei jeszcze

chropowate ściany, obłupane drzwi
pokryte korą farby w środku zapach
ciepłego prania i kurzu wąski
korytarz schodów na piętro, najpierw
chłodno potem mgliście przyjemne

z góry widzieliśmy czubki drzew
i dach domu wszystkich
pod starą wierzbą będącą
zawsze w okresie rui to było tak
cholernie dawno tak
niesprawiedliwie dawno

Komentarze (4)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się